Osiągnięcie autora: Jolanta Gajda

SuperKid.pl wyróżniony!

luty 8, 2010 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Rodzice i dziecko - (2 komentarzy)

Nasz serwis doczekał się wyróżnienia na łamach Komputer Świata – bardzo nas to cieszy 🙂 Co prawda najbardziej wartościowe są dla nas opinie naszych użytkowników, bo oni są dla nas najważniejsi, ale pozytywne oceny postronnych obserwatorów są również mile widziane ;).

W numerze 3/2010 zostaliśmy wyróżnieni w dziale Najlepsze adresy WWW w kategorii Edukacja – dziękujemy dziennikarzom Komputer Świata!

SuperKid – Najlepsze adresy WWW wg magazynu Komputer Świat.

Daj sobie spokój z męczennictwem

styczeń 7, 2010 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Rodzice i dziecko - (5 komentarzy)

Ależ się w tym nowym roku rozpisałam – to już trzeci wpis w tym tygodniu, czyli wynik dość rekordowy 😉 Ale przeczytałam pewien artykuł i po prostu nie wytrzymałam – muszę się wypowiedzieć. Chodzi o zamieszczony na Interii reportaż „Szczyt marzeń”, opowiadający o tym, jak to grupa kobiet (w większości kobiety po przejściach albo na tzw. „zakręcie życiowym”) postanowiły wejść na Kilimandżaro po to, by udowodnić sobie (i pewnie innym), że jeszcze coś znaczą i potrafią. Wyprawa jest bardzo ciekawie opisana, fajnie się to czyta, więc zachęcam do lektury. Ale – do czego zmierzam.

Sam pomysł wyprawy uważam za świetny – przede wszystkim dlatego, że sama kocham góry i uwielbiam podejmować takie wyzwania. Wiele z tych kobiet miało za sobą naprawdę nieciekawą historię rodzinną albo po prostu miało dosyć siedzenia w domu i „matkowania”. Dobrze, że znalazły pewną odskocznię, która być może poprowadzi je, w dalszym życiu, na zupełnie nowe tory. Czasem trzeba zrobić coś szalonego, żeby wrócić do normalności. Mam tylko jedno pytanie: po co czekać na taki moment w swoim życiu, kiedy człowiek jest już tak bardzo zdesperowany i sfrustrowany, że ostatnią deską ratunku staje się wejście na Kilimandżaro?

Jest wiele kobiet, które poświęcają się dla swoich bliskich – dla męża, dzieci, rodziców. Wszystko to jest OK i ma sens, jeśli czujesz, że to jest właśnie Twoje powołanie, że to Ci sprawia radość i satysfakcję i pozwala Ci się w życiu realizować. Jeśli zrezygnowałaś z siebie dla innych i czujesz się z tym w pełni szczęśliwa i spełniona – wszystko jest w porządku.

Niestety w rzeczywistości wiele kobiet to męczennice na własne życzenie. Całkowicie rezygnują z własnych zainteresowań, pragnień i marzeń dla rodziny, potem przez wiele lat gromadzi się w nich – niczym trujący jad – żal i rozczarowanie: bo rzuciły studia, bo rzuciły pracę, bo zrezygnowały z jakiegoś wyjazdu czy stypendium, a bliscy jej nie doceniają i nie okazują wdzięczności. Potem taka sfrustrowana mama wykrzykuje swój żal w trakcie awantury domowej: Co za niewdzięczność! Ja się tak poświęcam, a Ty mi się tak odpłacasz…

Piszę o kobietach, bo to one mają tendencję do męczennictwa. Niektóre wręcz się w nim lubują (nieświadomie oczywiście). To wynika chyba trochę z naszej kobiecej natury i wrodzonego instynktu macierzyńskiego. Ale warto czasem zatrzymać się w życiu na chwilę i zastanowić się – czy to, co robię, sprawia, że jestem szczęśliwym człowiekiem? Czy mam poczucie spełnienia? A może skrywam gdzieś w sobie jakiś utajony żal?

Radziłabym przyjrzeć się swoim dialogom wewnętrznym – one wiele zdradzą. Jeśli choć raz w swoich myślach użyłaś słowa „poświęcam się” czy „moje poświęcenie”, to powinna Ci się zapalić lampka ostrzegawcza. A jeśli choć raz pomyślałaś o tym, że Twoje dzieci w ramach wdzięczności są Ci coś winne, to już nie jest lampka ostrzegawcza, ale potężna syrena alarmowa 😉

Jedno jest pewne – matka, która nie czuje się spełnionym, szczęśliwym człowiekiem, NIE będzie dobrą matką. Koniec kropka. Męczennica, która ma poczucie, że poświęca się dla swojego dziecka, oddając jemu cały swój czas i zaangażowanie, ROBI DZIECKU KRZYWDĘ. Chcesz mieć szczęśliwe dziecko? Sama bądź szczęśliwa. Szczęście jest zaraźliwe, szczególnie w rodzinie. A szczęście wynika z realizacji własnego życiowego powołania. Każdy człowiek ma takie powołanie, tylko nie każdy umie je w sobie odkryć.

Jeśli czujesz, że Twoim powołaniem jest całkowite oddanie siebie rodzinie i widzisz w tym prawdziwy sens swojego życia – to super. Jeśli jednak Ci czegoś brakuje, chciałabyś się także sprawdzić w czymś innym, również inaczej się realizować, to wszystko można, a nawet trzeba pogodzić. Wychowanie dzieci to pewien obowiązek wynikający nie tylko z regulacji prawnych, ale także z poczucia odpowiedzialności, które każdy rodzic powinien w sobie mieć. A szczęście to coś więcej, niż wzorowe wypełnianie obowiązków. To możliwość realizacji siebie, swoich celów i pragnień.

Zadbaj o własne szczęście, bo szczęśliwa matka to najlepsze, co może się dziecku przytrafić.

I nie czekaj z tym do chwili, kiedy będziesz miała wszystkiego dosyć i  postanowisz rzucić wszystko w diabły, by ruszyć na zdobywanie pięciotysięcznika. By udowodnić sobie i innym, że jeszcze coś jesteś warta. Zadbaj o swoje szczęście TERAZ.

A propos – może warto coś niecoś poprawić lub dopisać w swoich postanowieniach noworocznych? Najlepiej sprawdź to od razu ;))

Informacje dla abonentów

styczeń 4, 2010 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Informacje o serwisie - (9 komentarzy)

Jeśli jesteś naszym abonentem, ten wpis jest dla Ciebie. Jest to pierwsza moja wiadomość przeznaczona wyłącznie dla abonentów, a pojawia się dlatego, że mam kilka ważnych informacji, które chciałabym Ci przekazać. Uporządkuję je w punktach, żeby się czytało wygodnie i szybko 🙂

1.
Przede wszystkim DZIĘKUJĘ CI za to, że jesteś z nami. To dzięki Tobie i innym osobom, które nam zaufały, serwis może się wzbogacać o coraz to nowe materiały dla dzieci, rodziców i nauczycieli. Serwis istnieje i rozwija się wyłącznie dzięki środkom otrzymywanym z abonamentu, a więc śmiało możesz nazywać się współtwórcą tego gigantycznego projektu, jakim jest SuperKid 🙂

2.
Jako nasz abonent masz wpływ na kształt serwisu i kierunek jego rozwoju
. W tym celu wprowadziliśmy na stronie SUGESTER. Jest to mała zakładka na prawej krawędzi ekranu, która pojawia się na każdej podstronie naszego serwisu. Oznaczona jest napisem „Twoja sugestia”. Na obrazku niżej zaznaczyłam tę zakładkę czerwoną strzałką:

Klikając w nią, możesz zostawić – zupełnie anonimowo – własne uwagi, pomysły, informacje o błędach na stronie. Jeśli chciałbyś zobaczyć, jakie inne sugestie zostały już zamieszczone przez użytkowników i jak na nie odpowiedzieliśmy, wystarczy, jeśli po kliknięciu w zakładkę „Twoja sugestia”, wejdziesz w link „więcej…”, który jest w prawym górnym rogu okienka sugestii. Spójrz, gdzie pokazuje czerwona strzałka:

W ten sposób wejdziesz na forum Sugestera, gdzie są ukazane wszystkie sugestie naszych użytkowników, a także nasze odpowiedzi, które zamieszczamy w komentarzach. Aby sprawdzić, co odpowiedzieliśmy Tobie lub komuś innemu, wejdź w komentarze – tam, gdzie pokazuje strzałka:

Jeśli spodoba Ci się sugestia jakiegoś innego użytkownika, możesz na nią zagłosować, ale w zasadzie – jeśli tylko pomysł jest zgodny z ideą serwisu, akceptujemy go od razu do realizacji, nie zważając na ilość głosów 😉 Spam oraz wpisy nie na temat są od razu usuwane, zostawiamy tylko to, do czego służy Sugester – Wasze konstruktywne uwagi (zarówno przychylne, jak i krytyczne), Wasze pomysły i prośby oraz informacje o błędach.

Część próśb została już zrealizowana, duża ich część trafiła na listę zadań do realizacji, niektóre są w trakcie przygotowywania (na przykład kolorowanki matematyczne czy „Sławni Polacy”).

Zachęcam i Ciebie do skorzystania z tej formy współtworzenia naszego serwisu, bo jak to mówią – co dwie głowy to nie jedna :). Im więcej dobrych pomysłów, tym lepszy będzie serwis i tym większa korzyść dla jego użytkowników.

3.
Mimo, że w serwisie stale pojawiają się nowe materiały i regularnie, co tydzień, dodajemy dla naszych użytkowników nowe teksty, arkusze i ćwiczenia, to mamy dla naszych abonentów jeszcze jedną korzyść. Przygotowaliśmy atrakcyjne rabaty dla osób, które będą przedłużały u nas abonament. Rabaty dotyczą użytkowników, którzy mieli do tej pory abonamenty półroczne lub roczne – i to bez względu na to, czy były one zakupione, czy też otrzymane w ramach np. nagrody w konkursie.

Osoby będące w posiadaniu abonamentu półrocznego, otrzymają przy przedłużeniu abonamentu na 6 lub 12 miesięcy 20% zniżki, natomiast osoby posiadające abonament roczny – otrzymają aż 40% zniżki. 40 procent to dużo, ale chcemy nagrodzić użytkowników, którzy nas wspierają i pomagają w rozwoju serwisu – wspierają nie tylko poprzez opłatę abonamentową, ale też nierzadko poprzez bardzo życzliwe słowa i wartościowe wskazówki. Jedynym warunkiem otrzymania rabatu jest przedłużenie abonamentu nie później niż 30 dni po zakończeniu abonamentu poprzedniego. Abonament roczny o wartości 72 zł będzie kosztować – przy uwzględnieniu rabatu – 43,20 zł.

I to by było na razie tyle 🙂 Zachęcam Cię do zapoznania się z naszymi planami na ten rok i do zostawienia swoich komentarzy – czy to na blogu, czy w Sugesterze. Zawsze też możesz napisać do nas maila, który ma tę przewagę nad Sugesterem, że nie jest anonimowy i możemy odpisać konkretnej osobie, pomagając jej rozwiązać konkretny problem. Dla przypomnienia podaję nasz adres mailowy: kontakt (małpa) superkid.pl.

Jeszcze na koniec informacja na temat naszego newslettera. Tegoroczny biuletyn z nowościami rusza w przyszłym tygodniu – jak zwykle w czwartek. W dalszym ciągu co tydzień będziemy Was informować o wszystkich nowych materiałach w serwisie – jeden tydzień będzie poświęcony językom obcym, jeden pozostałym materiałom – i tak na przemian. Dopilnujemy, żeby nic ciekawego nie umknęło Twojej uwadze 😉

SuperKid – plany na rok 2010

styczeń 4, 2010 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Informacje o serwisie - (26 komentarzy)

Często wspominam o tym, że powinniśmy uczyć dzieci, jak wyznaczać sobie cele (patrz: Uczę się stawiać cele). Mnie tego w dzieciństwie nikt nie nauczył (czego bardzo żałuję), ale swoje dzieciaki zawsze w styczniu „zaganiam” do określenia swoich wyzwań na kolejny rok. No i sama oczywiście też taką listę celów posiadam i zaraz się z Tobą podzielę częścią z nich, czyli tym, co planuję wprowadzić lub zmienić w naszym serwisie.

Oto plany na ten rok:

1. będziemy systematycznie wprowadzać w życie zgłoszone przez Sugester prośby i pomysły naszych abonentów (o Sugesterze napiszę trochę więcej w następnym wpisie)

2. znacząco rozwiniemy dział poświęcony dysleksji (artykuły + ćwiczenia)

3. otworzymy dział poświęcony logopedii

4. wprowadzimy sekcję kolorowanek dla najmłodszych maluszków (obecnie oferujemy kolorowanki o dość dużym poziomie szczegółowości, z którymi dziecko 3-4 letnie nie poradzi sobie. Wprowadzimy kolorowanki uproszczone, jedno- lub dwu-elementowe, które będą się nadawały dla dzieciaczków dopiero nabierających wprawy w posługiwaniu się kredką. Tematy kolorowanek będą analogiczne do tych już istniejących i nowo powstających dla dzieci starszych.)

5. dział rymowanek poszerzymy o nowe wierszyki, by rodzic – poza tymi „oklepanymi” rymowankami, miał do dyspozycji jeszcze coś świeżego i oryginalnego 😉

6. Zrobimy większy porządek w działach łamigłówek i kart pracy dla przedszkolaków, żeby łatwiej można było znaleźć arkusze o określonej tematyce lub arkusze dla określonej kategorii wiekowej. Będzie to potrzebne, bo działy te bardzo znacząco powiększymy.

7. Otworzymy nowy dział z opowiadaniami i ćwiczeniami: „Sławni Polacy”

8. Otworzymy Kącik Małego Przyrodnika – nad dokładnym kształtem tego działu jeszcze pracujemy 🙂

9. Przygotujemy dla dzieci spory zestaw kart pracy o tematyce prozdrowotnej.

10. Wprowadzimy szósty język obcy – francuski.

11. W działach z językami stworzymy nową formę słowniczka obrazkowego – będzie można przewijać obrazki myszką i posłuchać wymowy jednego konkretnego słówka (a nie, tak jak jest teraz – całej grupy słówek naraz). Dotychczasowa forma słowniczka zostanie zachowana jako druga opcja do wyboru.

12. W działach z językami stworzymy do poszczególnych lekcji słowniczka listy słówek do wydruku, a także zaprojektujemy i udostępnimy fiszki ułatwiające naukę słówek.

13. W niektórych działach stworzymy możliwość bezpośredniej interakcji redaktorów serwisu z użytkownikami. Będzie można zadawać pytania do redaktora konkretnego działu, wpisując pytanie wprost na stronie. Na pewno będzie taka możliwość w dziale z j. angielskim (piszę „na pewno”, bo jako redaktor tego działu z chęcią będę odpowiadać na Wasze pytania i wątpliwości :). O tym, jakie inne działy zostaną objęte tym projektem, napiszę wkrótce. Wstępnie mogę już podać, że będą to m.in. dział poświęcony dysleksji, Kącik Małego Przyrodnika, dział z j. włoskim i francuskim. Jakie jeszcze – zobaczymy.

14. Otworzymy dział Kącik Porad dla Rodzica, gdzie będziemy zamieszczać porady psychologa i pedagoga dotyczące rozwiązywania konkretnych problemów. Dział ten również będzie objęty programem bezpośredniej interakcji z użytkownikami.

15. Udostępnimy wyszukiwarkę arkuszy do wydruku. Będzie można znaleźć arkusze z ćwiczeniami wg określonego słowa kluczowego, czyli tagu. Myślę, że będzie to szczególnie przydatne w przypadku kart pracy, których mamy już bardzo duży zestaw (a będzie nadal powiększany) i gdzie czasem nie jest łatwo znaleźć kartę na potrzebny nam temat.

To mniej więcej tyle, jeśli chodzi o ten rok 🙂 Myślę, że wszystkie te projekty Ci się spodobają i z wielu z nich skorzystasz. Pojawią się na pewno jeszcze inne nowe pomysły, których nie jestem w stanie przewidzieć – wszystkie z korzyścią dla Ciebie i Twojego dziecka :). Nadal będziemy także rozwijać istniejące działy – tu także jest jeszcze wiele tematów do zrealizowania.

Będzie jeszcze jedna drobna zmiana w serwisie – strony przeznaczone tylko dla abonentów pozostaną bez reklam, natomiast dopuszczam możliwość delikatnych reklam na stronach otwartych dla wszystkich internautów. NIE będzie to na pewno żadna agresywna reklama utrudniająca korzystanie z serwisu.

Dobra wiadomość dla naszych stałych użytkowników – będą spore rabaty dla osób przedłużających abonament. O tym napiszę parę słów w kolejnym wpisie.

Jeśli masz jakiekolwiek uwagi na temat naszych planów rozwojowych lub w ogóle na temat serwisu – zapraszam do zostawiania komentarzy.

Przy okazji życzę Tobie i Twoim bliskim udanej realizacji Waszych celów osobistych, przedszkolnych, szkolnych i zawodowych – śmiało stawiajcie sobie cele i jeszcze śmielej je realizujcie 🙂

Pokaż dziecku, że żyjesz

listopad 13, 2009 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Inteligencja emocjonalna - (5 komentarzy)

Rzadko kupuję gazety, bo prowadząc taką machinę jak SuperKid, nie bardzo mam czas na czytanie prasy, a po drugie nie znoszę tej negatywnej papki, jaką nas karmią media, szczególnie dzienniki. Dziś stwierdziłam jednak, że trzeba sprawdzić, co się dzieje na świecie i w sklepie wrzuciłam do koszyka Wyborczą. I opłaciło się. Jeden artykuł sprawił, że nie żałuję wydanych pieniędzy, a humor mi się poprawił co najmniej na tydzień 😉

Artykuł ten to relacja z konkursu „Stary człowiek i może pracować”, gdzie laureatami są ponad 90-letni, aktywni zawodowo ludzie. Fantastyczne osoby, które od ponad 70 lat wnoszą swój wkład w – nazwijmy to – ogólnoludzkie dobro, bo przecież każda praca to jakaś forma pomocy innym ludziom. Od razu mi się też przypomniały wywiady z mocno wiekowymi aktorami, którzy mimo wielu dziesiątek lat na swoim koncie, nadal świetnie sprawdzają się na scenie.

Jak to jest, że jeden człowiek, mając lat 50, nie widzi już specjalnie celu ani sensu życia, myśli tylko o swoich dolegliwościach i o jak najszybszym przejściu na emeryturę, a inny jeszcze przez prawie drugie tyle lat żyje pełnią życia? Tylko niech mi nikt nie mówi, że niektórzy mają szczęście, bo są zdrowi, a innych dotknęło nieszczęście i chorują. Są ludzie, których dotknęły takie nieszczęścia, że nawet nam się w głowie nie mieści i mimo to potrafią odczuwać radość życia i widzą w nim sens. Szkoda, że gazety więcej o takich ludziach nie piszą, zamiast o tym, że ktoś się powiesił w celi, a kto inny ściągnął pracę habilitacyjną od swojego kolegi.

Naszym – rodziców – zadaniem jest między innymi nauczenie dzieci tej radości życia. Tak żeby nie tylko w wieku 10 czy 20 lat wstawały rano z radością, ale żeby z podobną radością, a nawet większą wstawali już jako dorośli, dojrzali ludzie, w wieku 50, 60… i np. 95 lat, jak bohaterowie wspomnianego artykułu. Żeby mieli w sobie pasję, dzięki której takie pojęcia, jak nuda, bezczynność, poczucie bezsensu, zgorzknienie były im zupełnie nieznane. Żeby każdy dzień był dla nich wspaniałą okazją do nowych doświadczeń, przeżyć, odbierania świata z całym jego pięknem i bogactwem.

Jak to zrobić? Jak przekazać dziecku tę lekcję? Jeśli  powiesz synowi czy córce, że mają się cieszyć życiem, to nie na wiele się to zda, bo za 20 lat i tak zapomną, co im tam rodzice kiedyś smęcili 😉 Chyba że… No właśnie – tu tkwi sedno sprawy. Chyba że Ty sam przejawiasz taką postawę na co dzień.

Zastanówmy się przez chwilę, jak okazujemy nasze uczucia gniewu i radości. Gniew – chodzisz nerwowo, głośniej niż zwykle zamykasz szafki i drzwi, oczami ciskasz błyskawice, wszystko Cię drażni – to takie łagodniejsze objawy, o ostrzejszych nie wspomnę 😉 W każdym bądź razie wszyscy wokół starają się trzymać od Ciebie z daleka, albo co gorsza poddają się Twojemu nastrojowi. I tak nakręca się ogólna spirala negatywnych emocji.

A radość? Jak okazujesz radość? Uśmiechniesz się w duchu do samego siebie i… na tym koniec. Przynajmniej takie objawy radości widać, gdy ludzie przekraczają pewną magiczną granicę wieku. Dlaczego nie wyrażasz radości tak samo intensywnie jak gniewu? Można podskoczyć z radości do samego sufitu, wydając dziki okrzyk zadowolenia. Albo odtańczyć z rodziną indiański taniec radości. Można zrobić wspólnie z bliskimi coś szalonego, czego się nie robi na co dzień. Dlaczego nie? Nie wypada? Za stary jesteś? Co się więc stało z Twoją autentyczną i spontaniczną radością?

Niech dziecko widzi, jak się cieszysz osiągnięciami w pracy. Jak Ci sprawia radość założenie nowo kupionej bluzki czy koszuli, którą już dawno chciałeś mieć. Jak się cieszysz z wyjazdu na Sylwestra. Pokaż swoją radość całym sobą! Opowiadajcie sobie w domu o tym, co Was cieszy. Jeśli jedynym tematem między Tobą a dzieckiem jest to, jak mu poszło w szkole, to coś jest nie tak. Dowiedz się, co jego cieszy, co pasjonuje i ciesz się jego radością. I dziel się też swoją radością – nawet jeśli myślisz, że dziecko i tak nie zrozumie, z czego się cieszysz.

Pokaż dziecku, że żyjesz.

Nazwisko dziecka – apel internauty

listopad 9, 2009 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Rodzice i dziecko - (0 komentarzy)

Zazwyczaj na blogu piszę o własnych przemyśleniach, ale tym razem zrobię wyjątek, na prośbę jednego z ojców. Sprawa nie dotyczy co prawda wychowania i edukacji dziecka tylko paradoksów polskiego prawa rodzinnego, ale ponieważ w moim życiu paradoksy te również dały mi się porządnie we znaki, utrudniając wiele prostych wydawałoby się spraw, więc jestem na nie bardzo wyczulona.

Zamieszczam w całości maila tegoż ojca – jeśli Ty masz podobny do niego problem, skontaktuj się z nim. Jak to się mówi – w jedności siła, razem można rozwiązać niektóre problemy efektywniej i szybciej.

……………………………………………….

Temat wiadomości: Konieczna nowelizacja Kodeksu Rodzinnego

Proszę o pomoc internautów. Chcę skupić wszystkich ludzi, którzy MIELI, MAJĄ ALBO BĘDĄ MIEĆ (i o tym nie wiedzą) problem podobny do mojego. Celem jest nowelizacja fragmentu Kodeksu Rodzinnego regulującego sprawę ojcostwa.

Sytuacja: para nie ma ślubu. Rodzi im się dziecko. Ona jest po rozwodzie, ale od jego uprawomocnienia nie mija 300 dni. Kodeks w takiej sytuacji przewiduje, ze dziecko dostaje obligatoryjnie nazwisko byłego męża! Zmienia to tylko skierowanie sprawy do sądu i jego wyrok. Czyli przepis, który ma chronić prawo Kobiety, Matki a także Ojca – obraca się przeciwko prawowitym rodzicom, którzy tylko tyle są „winni”, że nie wzięli formalnego ślubu a od rozwodu nie upłynęło tajemnicze 300 dni.

Przecież, jeżeli dwoje dorosłych obywateli przychodzi do USC i oświadcza, że są rodzicami dziecka powinno być to przyjęte, a ewentualnie BYŁY maż powinien mieć drogę sądową przed sobą, gdyby rościł jakieś pretensje. Według urzędnika USC w mieście 100 tysięcznym takie kłopoty ma kilkadziesiąt par rocznie. Czyli w Polsce jest tysiące.

Nikt nie lubi chodzić po sądach. W opisywanym przypadku jednak nie chodzi tylko o dyskomfort, ale to, że pozywa się nie „zwykłego” byłego męża, ale psychopatę, który 3 tygodnie temu mówił przez telefon swojej 13 letniej córce, że zostanie sama, bo on zabije matkę i jej konkubenta!

Ta sprawa nie polega tylko na dyskomforcie i upokorzeniu, że owoc miłości otrzymuje znienawidzone nazwisko. Ma również wymiar finansowy zagrażający nowej rodzinie. Bez dokumentów ojca nie załatwi się np. becikowego a dla niezamożnych rodzin to jedyna możliwość kupienia wyprawki dla malucha. Dokumenty prawowitego ojca bez wyroku sadu są nieważne, a do byłego męża wspomniana kobieta nie zwróci się, choćby umierała z głodu.

Czy to jest normalna sytuacja?

Dla załatwienia tej sprawy proszę o wpisy na blogach. Uruchomiłem ich kilka, żeby szybciej dotrzeć do wszystkich zainteresowanych. Mam zamiar sprawą zainteresować media. Zwrócę się też do posłów, – bo od ich inicjatywy zależy ostateczne załatwienie sprawy. Mam nadzieję również na zainteresowanie i pomoc licznych organizacji – nazwijmy ich prorodzinnych.

Prawo przecież jest dla ludzi a sprawa, która dotyka tysięcy ludzi powinna być jak najszybciej załatwiona.

artur.kubanik@gmail.com

Blogi:

http://nazwisko-dziecka.blogspot.com/

http://realveto.wordpress.com/

http://realveto.netblog.pl/

Nauka w przedszkolu jest nielegalna?

październik 11, 2009 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Rodzice i dziecko - (4 komentarzy)

Przeczytałam właśnie artykuł w „Gazecie Prawnej” o tym, jak odbywa się nauka 6-latków w przedszkolach i WŁOS MI SIĘ NA GŁOWIE JEŻY…

„W jednym z przedszkoli w powiecie wołomińskim odbywają się tajne zajęcia z czytania i pisania dla sześciolatków. Tajne, bo zgodnie z nową podstawą programową dla wychowania przedszkolnego w zerówkach wszystkie dzieci nie mogą uczyć się czytać i pisać.”

„Z sondy przeprowadzonej przez nas w przedszkolach w całej Polsce wynika, że rodzice często proszą albo o prowadzenie tajnych, nielegalnych zajęć dla całej grupy sześciolatków, albo o indywidualną naukę ich dziecka, która jest dozwolona. Część przedszkoli nie zgadza się na to z obawy o złamanie przepisów. Zdecydowana większość nie zgadza się na wprowadzenie podręczników. Są jednak i takie przedszkola, w których tajne komplety są już prowadzone.”

Komentarze tu są raczej zbędne, zresztą ciekawe wypowiedzi rodziców i nauczycieli pojawiły się pod tym artykułem:
Nielegalne zajęcia w przedszkolach

Naprawdę bardzo współczuję wszystkim rodzicom przedszkolaków, wychowawcom przedszkolnym, a przede wszystkim samym dzieciom, które w tym bałaganie ucierpią jak zwykle najbardziej. Nie rozumiem, jak można hamować naturalną ciekawość dziecka i chęć uczenia się nowych rzeczy. Nie rozumiem, jak można dziecku, które rok wcześniej zaczęło się uczyć literek, powiedzieć – teraz przez rok niczego nowego nie będziesz się uczyć, bo nie wolno. To jakaś paranoja 🙁

Niejednokrotnie podkreślałam na swoim blogu, że trzymam się z daleka od polityki. Teraz też dodam, że mnie akurat (na szczęście) nie interesują żadne „podstawy programowe”. Interesuje mnie tylko i wyłącznie dobro dziecka. Serwis SuperKid jest serwisem niezależnym, nie ograniczonym przez żadne zewnętrzne ustawy i rozporządzenia. Będziemy tu zamieszczać cały czas bardzo różnorodne materiały edukacyjne, zarówno dla tych najmłodszych dzieciaczków, jak i nieco starszych, które rozpoczynają czy kontynuują naukę w szkole. Myślę, że to jest siłą tego serwisu, że tworząc ćwiczenia dla dzieci, nie czytamy podstaw programowych, tylko używamy własnego mózgu i przede wszystkim serca. No i odrobinę zdrowego rozsądku, rzecz jasna 😉

Pierwsze 6-8 lat życia dziecka to najważniejszy wiek – właśnie w tym okresie potrzebuje największego wsparcia dla swojego rozwoju. Nawet jeśli dziecko jest mniej zdolne i wolniej się uczy, to ono NIE potrzebuje uwsteczniania ani hamowania naturalnych procesów przyswajania wiedzy. Potrzebuje tylko tego, by dorosły był wobec niego serdeczny i cierpliwy, by skupiał się NIE na wynikach jego nauki, ale na zapewnieniu mu dobrych, wartościowych zabaw, które dostarczą dziecku wiedzy o świecie.

Ministerstwo niech się lepiej skoncentruje na opracowaniu i proponowaniu właściwych METOD nauki dziecka, a nie na narzucaniu z góry, czego wolno uczyć, a czego nie. No i jeszcze mogłoby pogłówkować nad tym, jak zapewnić przedszkolom bogate zaplecze materiałów dydaktycznych, których zawsze brakuje.

Tyle na ten temat.

Nauka dzieci

Czy chodzi naprawdę o wynik?

wrzesień 13, 2009 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Rodzice i dziecko - (5 komentarzy)

Był sobie pewien żółwik, któremu marzyła się wygrana w maratonie. Ponieważ żółwik był bardzo konkretny, zabrał się od razu do treningu, przemierzając w pocie czoła, dzień po dniu, duże odległości. Ćwiczył wytrwale mimo tego, że wszyscy wokół starali mu się udowodnić, że nie ma szans, bo przecież jest tylko żółwiem 😉 On się jednak nie zrażał – ćwiczył i ćwiczył. Wreszcie nadszedł dzień wyścigu. Żółw z dumą stanął do walki i… przegrał. Przybiegł na metę ostatni.

Wyobraź sobie teraz, że jesteś mamą lub tatą tego żółwia. Żółwik wraca do domu i mówi ze smutkiem o swojej przegranej. Co ty na to?

– Znowu przegrałeś! (wyrażasz swoją dezaprobatę)
– Dlaczego inni mogli przybiec szybciej, a ty nie??? (porównujesz go z innymi)
– Widocznie za mało się starałeś… (oceniasz go po wyniku)
– Nie płacz, następnym razem pójdzie Ci lepiej. (ocierasz łzy na pocieszenie)
– Tyle razy Ci mówiłem, że stać cię na więcej… (nieudolnie próbujesz rozbudzić jego ambicje)
– No cóż, jesteś tylko żółwiem… (szukasz usprawiedliwienia dla jego niepowodzeń).

Mniej więcej tak samo wiele rodziców reaguje, gdy dziecko przynosi ze szkoły ocenę niższą od spodziewanej. Już nawet nie mówię wprost o jedynce, bo jeśli tata lub mama oczekuje piątek i szóstek, to podobnie zareaguje, jeśli córka czy syn dostanie „tylko” trójkę.

Rodzice przywiązują niesłychaną wagę do wyniku, czyli oceny. Tymczasem czym jest ocena? Bardzo niedoskonałą formą podsumowania umiejętności ucznia. Nie tylko niedoskonałą, ale często nieobiektywną, a bywa, że po prostu niesprawiedliwą. Dopóki nikt nie wymyśli lepszego systemu ewaluacji postępów ucznia, dopóty jesteśmy zdani na oceny.

Wracając do naszego żółwika – co byś powiedział na to, by zadać takie pytania:

– A kto biegł z tobą w wyścigu?
– Czy udało Ci się ukończyć wyścig?
– W jakim czasie przebiegłeś do mety?
– Jak przygotowywałeś się do tego wyścigu?

I okazuje się, że żółw konkurował z gepardem i innymi gatunkami zwierząt, które błyskawicznie pokonują duże odległości, że mimo zmęczenia i poczucia klęski nie porzucił wyścigu, tylko wytrwale dobiegł do samej mety, że już w czasie treningu pobił żółwi rekord szybkości… Czy w obliczu tych faktów ten pierwszy zestaw reakcji, które podałam, ma jakiś sens?

Jeśli dziecko przyniesie słabszą ocenę, nie reagujmy mechanicznie na cyfrę, którą usłyszymy. Piątka? To dobrze. Jedynka? To źle. Dowiedzmy się czegoś więcej. Czy trzeba zawsze chwalić za piątkę? Niekoniecznie. Chwalmy wtedy, gdy otrzymanie jej wymagało od dziecka jakiegoś wysiłku. Jeśli damy dziecku kwiat doniczkowy, by zaniosło do szkoły w celu upiększenia klasowego parapetu i pani z przyrody postawi za to piątkę, to naprawdę nie jest to żaden powód do pochwał 😉

A czy jedynka zawsze powinna się wiązać z dezaprobatą czy naganą? Wcale nie! Jeśli można otrzymać za test 30 punktów i za pierwszym razem dziecko dostanie jedynkę, bo otrzyma 2 punkty na 30, a po raz drugi też dostanie jedynkę, bo uzyska wynik 15 na 30, to zamiast łajać za jedynkę, lepiej pochwalić je za postęp i pomóc w przygotowaniu się do następnego testu, by przełamać tę magiczną barierę między oceną niedostateczną a dostateczną.

Tak naprawdę nie liczy się wynik, ale to, ile wysiłku i serca dziecko włożyło w jego osiągnięcie oraz to, czy zrobiło jakiś widoczny postęp. Jeśli dziecko, otrzymawszy jedynkę, usłyszy, że cieszysz się, że napisało test dużo lepiej niż ostatnio, to zyska olbrzymią motywację, by następnym razem postarać się jeszcze bardziej.

A co się stało z naszym żółwikiem, który tak sromotnie przegrał z gepardem? Dowiesz się o tym z naszego wierszyka „Żółwik maratończyk„, z którego zaczerpnęłam tę historię 😉

Czy jesteś dojrzałym rodzicem?

wrzesień 6, 2009 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Rodzice i dziecko - (7 komentarzy)

To jest trudne pytanie i chyba nikt nie jest w stanie jednoznacznie na nie odpowiedzieć. Wiele jest kryteriów dojrzałości i nie ma człowieka, który spełniałby je wszystkie. Wiele rodziców bardzo się stara i to jest optymistyczne.

Ja jednak chciałabym odnieść się tylko do jednego aspektu dojrzałości. Skłoniło mnie do tego nasze najnowsze opowiadanie („Chamstwo”) w Słowniczku emocji i postaw. Samo hasło „chamstwo” jest dość kontrowersyjne, a pani Ala, która pisze dla nas opowiadania do słowniczka, dodatkowo tę kontrowersyjność pogłębiła, ujmując temat z dość nietypowej strony. A przynajmniej nietypowej z punktu widzenia nas, rodziców.

Ale wracając do dojrzałości. Zadam Ci  kilka pytań, a Ty odpowiedz sobie sam przed sobą. Szczerze, bez owijania w bawełnę.

  1. Czy kiedykolwiek przyznałeś dziecku, że to ono miało rację, a TY byłeś w błędzie?
  2. Czy kiedykolwiek otwarcie przeprosiłeś dziecko, bo uznałeś, że postąpiłeś wobec niego niesprawiedliwie?
  3. Czy kiedykolwiek przyznałeś w rozmowie z dzieckiem, że nauczyciel / sąsiad / wujek postąpił niewłaściwie? (lub: nauczycielka, sąsiadka, ciocia 😉 – płeć tu nie ma nic do rzeczy).

Dorośli mają tendencję stawiać siebie na piedestale. Dorosły zawsze ma rację. Dorosły zawsze wie lepiej. Dorosły ma prawo, bo jest dorosły. Dorosły jest mądrzejszy, bo jest dorosły. Bardzo boimy się podważyć własny autorytet. Kiedyś usłyszałam, że nie powinnam przy dziecku źle mówić o nauczycielu (nawet jeśli ten postąpił skandalicznie), bo podważam w ten sposób autorytet nauczyciela. Pytanie tylko, czy ten dorosły miał wcześniej jakiś autorytet, bo żeby go podważyć, to on najpierw musi go mieć ;). Jeśli dorosły chce mieć autorytet wśród dzieci czy młodzieży, to musi go sam stworzyć – własną postawą i zachowaniem.

A jak TY budujesz swój autorytet u dzieci? Myślę, a wręcz jestem pewna, że niezbędnym fundamentem takiego autorytetu jest nasza szczerość. Czasem szczerość do bólu. Jest to uznanie własnej omylności i niedoskonałości, a także omylności i niedoskonałości innych dorosłych. Mówienie dziecku, że dorośli wiedzą lepiej to hipokryzja. Zawoalowany lęk przed tym, by przyznać się do tego, że NIE jesteśmy idealni.

Dziecko bardzo szybko wyłapie przejawy hipokryzji. Dlaczego tata zabrania mi palić, mówiąc, że to jest szkodliwe, a sam pali? Dlaczego mama powtarza, że trzeba zawsze mówić prawdę, a mnie okłamała? Dlaczego nauczycielka nas uczy, że trzeba szanować innych, a sama poniżyła mojego kolegę w oczach całej klasy? Takich przykładów można by mnożyć. Dzieci są wbrew pozorom bardzo inteligentne i czas najwyższy przestać im mydlić oczy, że dorosły jest alfą i omegą.

Jeśli potrafisz:

  • przyznać się wobec dziecka, że popełniłeś błąd,
  • przeprosić je tak po prostu,
  • otwarcie powiedzieć, że wielu rzeczy jeszcze nie wiesz,
  • być obiektywny i w obecności dziecka przyznać, że inny dorosły postąpił niewłaściwie,

wtedy dopiero masz szansę być PRAWDZIWYM autorytetem dla dziecka. Nie takim, któremu dziecko przytakuje tylko w jego obecności, ale takim, którego dziecko będzie szanować i któremu będzie ufać w każdym czasie i miejscu.

Budowanie TAKIEGO właśnie autorytetu jest miarą dojrzałości rodzica.
A może masz inne zdanie?

Nauka dzieci

SuperKid – nowości i zamierzenia

sierpień 30, 2009 | Opublikowany przez Jolanta Gajda w Informacje o serwisie - (0 komentarzy)

Zaczyna się nowy rok szkolny, więc jest to dobry moment, żeby powiedzieć parę słów o tym, co nowego w serwisie. Napiszę krótko w punktach, bo wiem, że na początku września masz głowę już wystarczająco zaprzątniętą innymi sprawami 😉

Co doszło w trakcie wakacji

  • opublikowaliśmy trochę nowych materiałów dla dzieci i rodziców, o których informowałam w newsletterach i na stronie głównej,
  • poprawiliśmy nawigację wewnątrz serwisu – więcej jest linków wewnętrznych do ważnych lub powiązanych tematycznie podstron, dzięki czemu szybciej znajdziesz to, czego szukasz, bez błądzenia i klikania po zakładkach w menu. Wiele osób wcześniej pisało, że w SuperKid jest tyle materiałów, że na początku trudno im się w tym wszystkim połapać. Czyli taka pochwała i krytyka zarazem 😉
    Myślę, że większa ilość linków wewnętrznych serwisu okaże się w takich przypadkach pomocna.
  • w tym samym celu, na większości podstron z materiałami dla dzieci, wprowadziliśmy w górnej części strony dokładną informację, gdzie w danej chwili się znajdujesz, tak jak to widać na ilustracji niżej (patrz strzałka i czerwone podkreślenie):

    Szybki rzut oka i będziesz mieć orientację, co to za dział, poddział i „podpodpoddział” ;)). Jednym kliknięciem też dostaniesz się do jednostki nadrzędnej.

  • Specjalnie dla nowych użytkowników, ale także i dotychczasowych, którzy mają z czymś kłopot, stworzyliśmy:
    1. dział POMOC, gdzie znajdziesz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania
    2. dział Przewodnik po serwisie: osobno dla rodziców dzieci przedszkolnych i osobno dla rodziców dzieci szkolnych.
    Dzięki temu – mam nadzieję – łatwiej się będzie połapać w gąszczu materiałów. Tym bardziej, że gąszcz będzie nadal rósł 😉

Pamiętaj też, że zawsze, gdy masz jakieś wątpliwości, pytania czy uwagi, możesz do nas napisać. Wystarczy skorzystać z formularza kontaktowego. Odpowiadamy zawsze tego samego dnia, czasami nawet niemal natychmiast 😉

Co w nowym roku szkolnym
  • Nowy rok szkolny będzie u nas przebiegał pod hasłem „Bezpieczeństwo dziecka”. Zamierzamy poświęcić temu zagadnieniu sporo miejsca, publikując wierszyki i opowiadania edukacyjne na ten temat, a także – dla młodszych dzieci – łamigłówki rysunkowe o zachowaniu zasad bezpieczeństwa w różnych sytuacjach. To będzie motyw przewodni roku 2009/2010, ale oczywiście będziemy nadal zamieszczać równolegle materiały w innych działach.
  • Nowością w tym roku szkolnym będzie czwarty język obcy, który zresztą już wcześniej zapowiadałam. Będzie to język hiszpański – bardzo się na niego cieszę, bo sama go uwielbiam i myślę, że dzieciom też się spodoba. Już wkrótce pojawią się pierwsze lekcje – prawdopodobnie w październiku.
  • Jak już pewnie zauważyłeś, wprowadziliśmy nowość dla maluchów – książeczki do samodzielnego składania. Książeczkę pomoże złożyć mama lub tata, a dziecko zajmie się zawartością 😉 Tematów na te książeczki na pewno nam nie zabraknie.
  • Od tego roku szkolnego planujemy do każdego (lub prawie każdego) wierszyka dodawać łamigłówkę lub kolorowankę. W trakcie wakacji już ten projekt ruszył, mamy kolorowanki do Ciuchci, Mrówki i Podróżnika. Myślę, że będzie to sympatyczne uzupełnienie do wierszyków.
  • W dziale „Ortografia„, ponieważ mamy już sporo ćwiczeń tematycznych, skupimy się w tym roku na poszczególnych ortogramach, tak jak w ostatnio dodanym zestawie „Pisownia RZ„. Uporządkuje to w jakiś sposób znajomość reguł gramatycznych u dziecka.

Jeśli masz jakieś sugestie odnośnie materiałów, czegoś będzie Ci brakować – śmiało pisz. Propozycje czy prośby naszych użytkowników traktujemy priorytetowo i – jeśli tylko istnieje taka możliwość – realizujemy je.

A na koniec zapraszam do pobrania szkolnych „gadżetów” 😉
Dla uczniów mamy PLANY LEKCJI,
a dla przedszkolaków kolorowanki LEŚNA SZKOŁA.
W mailu do użytkowników obiecałam co prawda 3 kolorowanki z tej serii, ale jest już 6 – wszystkie czekają na pokolorowanie 🙂

Aha, pokażę jeszcze, kto będzie nam towarzyszył w nauce hiszpańskich słówek. Mam nadzieję, że nasz nowy superkidowy ludek Wam się spodoba 🙂
Nos vemos prontito, mis amigos!

hiszpański dla dzieci